GAJA-ART

MIĘDZYODRZE

MAROKO

WALIA

 RUGIA

BIESZCZADY 

CHORWACJA 

UKRAINA (KRYM)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

BIESZCZADY - Tarnica 2004/5

W ostatnich dniach 2004 roku wykonaliśmy zimowe podejście na najwyższy szczyt Bieszczadów - Tarnicę. W Przemyślu mieliśmy dużo czasu. W przydworcowej 'restauracji' studiowaliśmy mapy:)

Przemyśl. W oczekiwaniu na autobus 

Gdy przyjechaliśmy do miejscowości Chmiel wcale nie było widać śniegu. Zaczęliśmy wchodzić po górę w totalnym błocie. Grzęźliśmy po kostki, na ale cóż przyjechaliśmy to trzeba iść. 

Na wyższej wysokości nagle pojawił się śnieg i zaczęło być zimno. Śnieg leżał wszędzie, wiał silny wiatr, sople lodu na gałązkach były pod kontem prostym. Pokrywa śnieżna była z wierzchu zmrożona, więc czasami udawało się iść po wierzchu czasami się zapadało mniej więcej po kolana - ciężka przeprawa. Daliśmy jednak radę - na szczyt dotarliśmy chociaż nie mieliśmy sprzętu specjalistycznego (na tę pogodę na pewno przydałyby się nam rakiety śnieżne a w najwyższych partiach raki. 

Na szczęście mieliśmy gdzie wrócić. Czekał na nas domek z kominkiem w Chmielu :)

Copyright by gaja-art.com © 2008